30/07/2009

Dzień siódmy

Filed under: "PamiÄ?tnik",Foty,Podr????e,Wszystko — Borys @ 12:22

29.07.2009
godzina 21:20
Przedwczoraj cały dzień spędziliśmy na wyjeździe z Brugii i dotarciu do Caen (dlatego między innymi nic nie pisałem mimo, że wieczorem miałem możliwość).
Wczoraj (28.07.09) Rano pojechaliśmy do muzeum poświęconemu lądowaniu w Normandii i ogólnie II wojnie światowej.

Memorial

Przez ok. 3 godziny oglÄ…daliÅ›my filmy, broÅ„, pojazdy, makiety i oprzyrzÄ…dowanie żoÅ‚nierzy z tamtejszych czasów. Robi wrażenie. Skala tego wszystkiego jest miażdżąca. OglÄ…danie katedry w Bayeux – bardzo urokliwe miasteczko, mama z Tomkiem poszÅ‚a oglÄ…dać 70 metrowy Gobelin obrazujÄ…cy podbicie Wielkiej Brytanii przez Wilhelma Zdobywce. Mi siÄ™ nie chciaÅ‚o już ;)

Katedra w Bayaux

Godzine później byliÅ›my na plaży “Gold” miejscu lÄ…dowania Brytyjczyków. W tym miejscu po lÄ…dowaniu zostaÅ‚
utoworzony tymczasowy port wojskowy. Jego pozostałości obrazują jaki był ogromny (był wielkości portu w Dover). Dalej na Omaha Beach. Wszedzie do okoła widać potężne, przepiękne klify. Oczyma wyobraźni widziałem biegnących zółnierzy aliantów i strzelających niemców :D Naprawdę świadomość tego co tam się działo porusza wyobraźnie. Zaczął się odpływ. Podczas półtoragodzinnego spaceru morze cofneło się o jakieś 150 metrów!

małże pozostawione przez odpływ

Jedziemy dalej. Spaliśmy na campingu na klifie, z którego można było zejść na plaże. Przepiękne miejsce i ciągle widze tych amerykańskich chłopaków!

Gold

Omaha Beach

Omaha Beach

Rano obejrzeliśmy jeszcze jeden z pomników poświęconych lądowaniu oraz największy cmenatrz żołnierzy
amerykaÅ„skich. Cmenatrz potężny, w sumie taki jak na filmach, las biaÅ‚ych krzyży, czasem gwiazda Dawida, idealna zieleÅ„ do okoÅ‚a. Potwornie dużo turystów. AmerykaÅ„ski przewdonik, którego akurat spotkaliÅ›my opowiada nam kilka historii, m.in.takÄ…: W stanie Virginia, w miasteczku Bedford, byÅ‚o ok 3,5tys. mieszkanów. 35 wziÄ™to do 29-tej dywizji, która nie miaÅ‚a w pierwotnym planie lÄ…dować w Normandii w pierwszym rzucie. 29 dywizja skÅ‚adaÅ‚a siÄ™ z osób, które dostawaÅ‚y extra kase za prace w wojsku i byli to głównie cywile wziÄ™ci w “pospolitym ruszeniu”. 19 z tych 35 zginęło w pierwszych 15 minutach lÄ…dowania. Wyobraźcie sobie listonosza nastÄ™pnego dnia jeżdzÄ…cego od domu do domu rozwożącego wÅ‚aÅ›nie takie wiadomoÅ›ci. Lekcja z historii odrobiona, jedziemy dalej. Tak w ogóle w Normandii na wielu domach wiszÄ… flagi amerykaÅ„skie, brytyjskie, czasem kanadyjskie, byÅ‚o nawet kilka polskich.

Las kryży

Popołudniu oglądaliśmy jeszcze górę st. Michel, na której powstał pierwotnie klasztor, później całe miasto. Co ciekawe, podczas przypływu na wyspe można doejchać tylko wąską drogą na grobli. Podczas odpływu góra znajduje się w 100% na lądzie.

st. michel

Dalej do Carnacu, tu dziś śpimy.

27/07/2009

Czwarty dzień

Filed under: "PamiÄ?tnik",Foty,Podr????e,Wszystko — Borys @ 10:54

27.07.2009
godzina 8:46
Dziś cały dzień zwiedzaliśmy Brugie, płyneliśmy kanałami, weszliśmy na najwyższą więże (88m), z której rozpościerał się wspaniały widok. Byliśmy w największym kościele, w którym akurat odbywał się koncert orkiestry z South Hampton. Oglądaliśmy dawny ratusz. Ogólnie był to dzień luzu i lenistwa.
DziÅ› wyruszamy do Normandii.

Rynek w Brugii - widok z wieży

26/07/2009

Trzeci dzień

Filed under: "PamiÄ?tnik",Foty,Podr????e,Wszystko — Borys @ 19:45

25.07.2009 godzina 23.45
Dzis rano skoñczyliÅ“my zwiedzanie Amsterdamu, odwiedzilismy kosciól na struchu – niesamowity, napradê robi wrazenie. Z zewnatrz wyglada jak kolejny budynek,

Kosciol na strychu

w srodku zas kryje przeciêtne mieszkanie oraz niesamowity koœciól z organami, mogacy pomieœcic nawet 150 osób.

Kosciol na strychu

Wypad na plywajacy targ kwiatowy i jazda dalej.

plywajacy targ kwiatowy

W Rotterdamie ogladaliÅ“my najwiêkszy port towarowy na swiecie, rzecz jasna przez okna samochodu, ma dlugosc ponad 30km. Oprócz potêznych statków, placów – magazynów uwage przykuwa kilka potêznych rafinerii znajdujacych sie na terenie portu. Dziwne miejsce, bez sladu ludzi jakby zylo wlasnym zyciem, skala tego wszystkiego jest przytlaczajaca.

Port w Rotterdamie

Kolejny przystanek – Brugia, male miasteczko w Belgii. Kto ogladal film “w Brugii” ten wie ;)
przyjechaliÅ“my tu przed dwudziesta. Pierwszym szokiem bylo to, ze do miasta wjezdza sie przez zabytkowa bramê, która stoi tu od… bardzo dawna(jutro udam siê do biura informacji turystycznej to bêdê wiedzial cos wiêcej :D ). Miasto figuruje na liscie zabytków UNSECO i czuc to na kazdym kroku.

Brugge

Ciêzko to opisac, ale przechadzac siê tutejszymi uliczkami odczuwa siê cos niesamowitego. Wszystko jest takie swieze i têtniace zyciem, a jednoczesnie cale miasto jest jednym wielkim zabytkiem. Rzecza, która uderza jeszcze jest profil ludzi odwiedzajacych Brugie. Potwornie bogaci i wylansowani. Chyba jestem pierwszy raz w takim miejscu. Siedze sobie w teraz w hotelowym pokoju i mam ochote obejrzeæ jeszcze raz “w Brugii”, ale chyba jestem juz zbyt zmêczony, jutro w koñcu jeszcze caly dzieñ zwiedzania tego miasta przede mna.
Tomek Jacek Borys

czwarty dzien

Filed under: "PamiÄ?tnik",Foty,Podr????e,Wszystko — Borys @ 19:32

Ambitny plan zakladal wyjazd o piatej rano. Ósma Tez jest ok ;)
Po 13 godzinach w samochodzie znalezlismy sie bez wiekszych przeszkód na campingu w Amsterdamie.
RozlozyliÅ“my sie z namiotami i jak najszybciej do centrum – promem. Amsterdam to w koncu Wenecja pólnocy. Kanalów
Jak w Wenecji, a pada jak na pólnocy ;)

24.07.2009 Godzina ok. 13.30
Leje od rana, œmigamy po centrum Amsterdamu. Na poczatek najbardziej znane uliczki handlowe pelne sklepów z
Pomyslowymi pamiatkami, coffeshopów, knajp, sklepów ze szmatami. Jest nawet kosciól (o tu, zaraz na przeciwko
McDonalds’sa, w którym wlasnie siedzimy) “De Papegaai” pod wezwaniem Piotra i Pawla. Fasada kosciola ma z 4 metry szerokosci, a jak wyglada w srodku mozecie zobaczyc na zdjeciach ;)

Fasada kosciola

Wnetrze kosciola

Taka skromnosc i w sumie ukrycie wynika z tego, ze po “przemianie” koscioly katolickie w Amsterdamie nie byly do koñca legalne, wszystkie koscioly sa tu protestanckie. ZwiedzaliÅ“my tez tzw. Nowy Kosciól, w którym odbywaja sie koronacje królów Holandii. Mamy w planach jeszcze odwiedzenie kosciola na strychu ;)
Ogólnie Amsterdam robi na mnie bardzo pozytywne wrazenie, miasto rowerów(wszedzie ich pelno, sa specjalne ogromne parkingi, na których stoja ich tysiace, jest mnóstwo dróg rowerowych),

A Ty gdzie zaparkowales swoj rower

tolerancji(sa tu ludzie chyba z kazdego zakatka
swiata, pojecia normalnosci i mody jakby tu nie istnialy, zostaly wyparte uœmiechem i wzajemnym szacunkiem do
siebie, kazdy jest zupelnie inny, ka¿dy wyglada inaczej i wszyscy sie jakos w tym odnajduja i odnosze wrazenie, ze bez wiekszych problemów.)

Fasada kosciola

no i oczywiscie legalnych miekkich narkotyków i prostytucji, co widac na kazdym kroku. Coffeshopy w najrózniejszych stylach, porobione nie raz z duzo lepszym pomyslem niz puby no i sporo osób z oczami jak szparki zachlannie wsuwajacych miejscowe smakolyki ;)

Amsterdam

godzina ok 21.00
Po przespacerowaniu siê jeszcze kilkoma uliczkami w centrum zdecydowaliœmy siê na rejs po kanalach.

Ja

Pod koniec bylo nudnawo, ale ogólnie ciekawie, inna perspektywa, przewodnik po angielsku, miejsca, na których zobaczenie nie starczyloby czasu, warto!

Amsterdam

Amsterdam

Spacer dzielnica zydowska, dom Rembrandta, oglodanie Neuwmarkt, obiad w tajskiej knajpie, przeszlismy siê po dzielnicy czerwonych latarni ]:->

Red Light District

Red Light District

Red Light District

Red Light Districta

posiedzielsmy w knajpie, której wyglad przypominal jakis turecki dom – pelno
poduch i dywanów. Byla bardzo klimatyczna i w ogóle obslugiwali nas Polacy pracujacy tam (od niego zreszta dowiedzieliœmy siê, ze rodowici Holendrzy to dawno juz nie mieszkaja w centrum tego najbardziej liberalnego miasta na swiecie). Spacer dzielnica Jordaan i powrót promem na camping. Zmêczony, ale zadowolony, poczytam ksiazkê i idê spac.

Amsterdam

Troche malo na zdjeciach tych wszystkich krzywych kamieniczek z hakami na dachu do wciagania mebli, które sa tu na kazdym kroku, dodajac kolorytu i charakteru niepowtarzalnosci Amsterdamowi, a takze obrazujace nietypowe uspoosobienie mieszkañców, ale w kólko kamieniczki wydaja mi siê troche nudnawe, a musze maksymalnie ograniczaæ liczbe wysylanych zdjêc :( )

20/07/2009

TrwajÄ… przygotowania – START – 24.07.2009

Filed under: "PamiÄ?tnik",Foty,Podr????e,Wszystko — Borys @ 14:10

Plan
–> ponad 9000 km
–> ok. 20 dni
–> codzienna aktualizacja w necie, wiÄ™c zapraszam

plan trasy

« Poprzednia stronaNastępna strona »
Proudly powered by wordpress 3.5.1 - Theme by neuro