05/08/2009

Czternasty dzień

Filed under: "PamiÄ?tnik",Foty,Podr????e,Wszystko — Borys @ 23:33

05.08.2009
Godzina 23.25
Zaraz po tym jak wyruszyliÅ›my jechaliÅ›my przez pewien czas przez park narodowy. NaprawdÄ™ piÄ™kne miejsce. TrochÄ™ po poÅ‚udniu dojechaliÅ›my na Gibraltar. Z daleka już widać ogromny sÅ‚up Herkulesa – skaÅ‚Ä™ GibraltarskÄ…. Ogromny korek przed wjazdem do strefy zależnej od Wielkiej Brytanii. Cóż, mimo, że jesteÅ›my w Schengen, Hiszpanie nadal nie pogodzili siÄ™ z utratÄ… tego ważnego strategicznie terytorium, wiÄ™c takie sobie przyjemnoÅ›ci robiÄ…, że jest kontrola na granicy.
Sam Gibraltar jest miastem bardzo zwartym z wykorzystanym w pełni chyba każdym metrem kwadratowym, łącznie z tym, że w momencie, kiedy jest używane lotnisko, zamyka się jedyną drogę prowadzącą do Gibraltaru, ponieważ przechodzi ona przez środek pasa startowego. Wszędzie jest bardzo ciasno i nie ma w ogóle miejsca. Cieszy mnie, że w końcu rozumiem wszystkie napisy. Po ponad godzinie spędzonej w kolejce wjeżdżamy w końcu na szczyt skały Gibraltarskiej. Rozciąga się stąd niesamowity widok. Widać cały Gibraltar, ogromny port i dziesiątki statków czekających na redzie na wejście do niego. Widać Maroko, ocean i morze śródziemne.

Skała Gibraltarska i Morze Śródziemne w tle.

Spokój zakłócają chodzące dookoła Makaki. Na pozór wyglądają milutko, futerko, takie małe słodkie małpki. Przy wyjściu z kolejki linowej pojawia się dziewczyna z torbą foliową. Jedna z małp zaczyna biec, wskakuje na dziewczyna, zręcznym, szybkim ruchem rozrywa torbę, porywa słodką zawartość i wskakuje na murek obok. Wszyscy zachwyceni robią zdjęcia, a ta spokojnie wcina pączki. Słodko? Powiedzcie to dziewczynie z rozdartą spódnicą ;)

... z pÄ…czkiem.

No cóż, na dole byÅ‚ zakaz wwożenia jedzenia i posiadania plastikowych toreb. Niektóre zakazy widać majÄ… sens. Chwile później jedna z maÅ‚p wskakuje dziewczynie na plecy, natychmiast otwiera plecak i wyciÄ…ga zawartość – bagietka. Kto normalny jada bagietki? Francuski specjaÅ‚ miaÅ‚ jeszcze 412 metrów w dół nad zastanowieniem siÄ™ czy nie lepiej byÅ‚o zostać pÄ…czkiem, choć przez chwile być sÅ‚awnym i fotografowanym. Na wyjeździe z Gibraltaru kolejny korek – granica plus start samolotu, który zablokowaÅ‚ drogÄ™. DziÅ› Å›pimy w górach (ponad 1300 mnpm). W oddali widać wieczne zmarzliny. To jest jakiÅ› park narodowy, bardzo tu Å‚adnie. ChÄ™tnie bym tu zostaÅ‚ na dÅ‚użej. Jutro caÅ‚y dzieÅ„ w podróży do Barcelony, a pojutrze zwiedzanie stolicy Katalonii.

2 odpowiedzi na “Czternasty dzieÅ„”

  1. Kama pisze:

    PiÄ™kny widok… A ta maÅ‚pka naprawdÄ™ wyglÄ…da sÅ‚odko :)

  2. kasia pisze:

    Juz nie moge sie doczekac nastepnego opisu…Super podróż, każdy dzieÅ„ czytam z zachwytem.MaÅ‚piszonek podobny do Ciebie troche :) :)buziaczek

Proudly powered by wordpress 3.5.1 - Theme by neuro