29.07.2009
godzina 21:20
Przedwczoraj cały dzień spędziliśmy na wyjeździe z Brugii i dotarciu do Caen (dlatego między innymi nic nie pisałem mimo, że wieczorem miałem możliwość).
Wczoraj (28.07.09) Rano pojechaliśmy do muzeum poświęconemu lądowaniu w Normandii i ogólnie II wojnie światowej.

Przez ok. 3 godziny oglÄ…daliÅ›my filmy, broÅ„, pojazdy, makiety i oprzyrzÄ…dowanie żoÅ‚nierzy z tamtejszych czasów. Robi wrażenie. Skala tego wszystkiego jest miażdżąca. OglÄ…danie katedry w Bayeux – bardzo urokliwe miasteczko, mama z Tomkiem poszÅ‚a oglÄ…dać 70 metrowy Gobelin obrazujÄ…cy podbicie Wielkiej Brytanii przez Wilhelma Zdobywce. Mi siÄ™ nie chciaÅ‚o już

Godzine później byliÅ›my na plaży „Gold” miejscu lÄ…dowania Brytyjczyków. W tym miejscu po lÄ…dowaniu zostaÅ‚
utoworzony tymczasowy port wojskowy. Jego pozostałości obrazują jaki był ogromny (był wielkości portu w Dover). Dalej na Omaha Beach. Wszedzie do okoła widać potężne, przepiękne klify. Oczyma wyobraźni widziałem biegnących zółnierzy aliantów i strzelających niemców
Naprawdę świadomość tego co tam się działo porusza wyobraźnie. Zaczął się odpływ. Podczas półtoragodzinnego spaceru morze cofneło się o jakieś 150 metrów!

Jedziemy dalej. Spaliśmy na campingu na klifie, z którego można było zejść na plaże. Przepiękne miejsce i ciągle widze tych amerykańskich chłopaków!



Rano obejrzeliśmy jeszcze jeden z pomników poświęconych lądowaniu oraz największy cmenatrz żołnierzy
amerykaÅ„skich. Cmenatrz potężny, w sumie taki jak na filmach, las biaÅ‚ych krzyży, czasem gwiazda Dawida, idealna zieleÅ„ do okoÅ‚a. Potwornie dużo turystów. AmerykaÅ„ski przewdonik, którego akurat spotkaliÅ›my opowiada nam kilka historii, m.in.takÄ…: W stanie Virginia, w miasteczku Bedford, byÅ‚o ok 3,5tys. mieszkanów. 35 wziÄ™to do 29-tej dywizji, która nie miaÅ‚a w pierwotnym planie lÄ…dować w Normandii w pierwszym rzucie. 29 dywizja skÅ‚adaÅ‚a siÄ™ z osób, które dostawaÅ‚y extra kase za prace w wojsku i byli to głównie cywile wziÄ™ci w „pospolitym ruszeniu”. 19 z tych 35 zginęło w pierwszych 15 minutach lÄ…dowania. Wyobraźcie sobie listonosza nastÄ™pnego dnia jeżdzÄ…cego od domu do domu rozwożącego wÅ‚aÅ›nie takie wiadomoÅ›ci. Lekcja z historii odrobiona, jedziemy dalej. Tak w ogóle w Normandii na wielu domach wiszÄ… flagi amerykaÅ„skie, brytyjskie, czasem kanadyjskie, byÅ‚o nawet kilka polskich.

Popołudniu oglądaliśmy jeszcze górę st. Michel, na której powstał pierwotnie klasztor, później całe miasto. Co ciekawe, podczas przypływu na wyspe można doejchać tylko wąską drogą na grobli. Podczas odpływu góra znajduje się w 100% na lądzie.

Dalej do Carnacu, tu dziś śpimy.